„Czerwony Rower”

Asfaltowymi drogami, leśnymi i polnymi ścieżkami ponad pięć tysięcy kilometrów przejechał Czerwony Rower w poszukiwaniu starych cmentarzy wojennych, pomników i zapomnianych mogił. Pozostałe takie miejsca, w promieniu pięćdziesięciu kilometrów od Jastkowa,  Czerwony Rower zapewne jeszcze odwiedzi i sfotografuje.

Czerwony Rower w Warszawie jeszcze nie był. Pomniki i cmentarze wojenne Czerwony Rower  fotografował w miastach: Puławy, Kazimierz, Nałęczów, Opole Lubelskie, Bełżyce, Bychawa, Kraśnik, Ostrów Lubelski, Lubartów, Lublin, Jelenia Góra.

Czerwony Rower był też w wielu innych miejscowościach.

RZYM. Na południe od Kocka pośród lasów jest kilka chałup. Na mapie miejsce to oznaczono – Rzym. Czerwony rower tam był i zrobił zdjęcia.

Wygląda to na koniec świata.

Rzeka Ciemięga od źródeł w m. Motycz do ujścia do Bystrzycy w m. Sobianowice według licznika Czerwonego Roweru ma około 54 km długości. Ne rzece jest 20 mostów i kilkanaście kładek dla pieszych.

Czerwony Rower przejechał wiele mostów małych i dużych.

Jak nie było mostu, to wpław przez Wisłę z Janowca do Kazimierza.

W latach 2008 i 2009 Czerwony Rower odwiedził i sfotografował w Lublinie i okolicach około 60 cmentarzy wojennych, 12 cmentarzy żydowskich oraz około 190 pomników i miejsc pamięci. Niekiedy zajmowało to czas od świtu do wieczora.

Zaproszenie na obiad.

Nie zawsze Czerwony Rower jechał sam. Na wycieczkę do Babina z Kasią.

Autor rzeźby nieznany. Miejscowość znana – Dys. Dziewczyna Ania też znana.

Ten przyczepił się jak rzep…

Na szlaku między cmentarzem wojennym a pomnikiem powstańca Czerwony Rower widziały bociany i żaby, rycerze i baby, konie i słonie, ryby i grzyby, pawie i kaczki, król Kazimierz i wóz strażacki.

… i walec na parę.

Chciało im się pozować. Ślimak robił uniki ale  Czerwony Rower dorwał go 160 metrów przed mostem na rzece Ciemiędze w Pliszczynie.

Miejscowość nazywa się KRUK. Są tam kruki, trabanty, wozy drabiniaste, rowery drewniane, [ jeżdżą górą ] i dinozaury. Droga prowadzi do lasu. Na jego skraju jest pomnik pamięci pomordowanych przez hitlerowców [zdjęcia na stronie kat. pomniki].

Gdzie jest ta ulica ?

Nałęczów. Spotkanie Czerwonego Roweru z Rowerem Żelaznym.

Zamienić oba na taki motocykl.

Protest rolników na kryzys w skupie owoców w 2009 roku.

A tu czai się pech…

Na szlaku rowerowym. Chyba ukradli jej rower.

Czerwony Rower nawet pod taką górę wyczłapał ale mu szczęka opadła.

Opadnięta szczęka.

SZLAKIEM  CZERWONEGO  ROWERU

Około 1000 kilometrów przejechał Czerwony Rower w roku 2010 w poszukiwaniu pomników i cmentarzy wojennych w okolicach Lublina.

jajko

Kapliczka w Jastkowie.

W latach 2008 – 2010  Czerwony Rower zaliczył około 70 wycieczek.Łącznie długość trasy to około 6000 kilometrów.

Nie dolicza się kilometrów przejechanych: w ramach treningu, dla zamordowania czasu, do sklepu, do szwagra, bez celu    i.t.d.

Dalej dokąd pojedzie Czerwony Rower ?.

W latach 2008 – 2010  Czerwony Rower zwiedził około 80 cmentarzy wojennych, 14 cmentarzy żydowskich oraz około 240 pomników, pamiątkowych tablic, krzyży, mogił żołnierzy i innych miejsc pamięci w ponad 150 miejscowościach.  Pomniki i cmentarze w Lublinie Czerwony Rower odwiedzał piechotą.

Zamek w Janowcu nad Wisłą.

W Reszlu Czerwony Rower nie był bo to daleko. Dlatego zrobił tylko jedno zdjęcie.

Najdłuższa wycieczka Czerwonego Roweru to dystans 146,5 km. na trasie: Jastków, Tomaszowice, Miłocin, Palikije, Bełżyce, Borzechów, Wilkołaz, Wilkołaz Górny, Rudki, Kraśnik [stacja kolejowa], Stróża, Stróża Kolonia, Pasieka, Kraśnik, Kraśnik Fabryczny, Urzędów, Skorczyce, Leszczyna, Łopiennik, Kępa Kolonia, Borzechów, Bełżyce, Miłocin, Tomaszowice, Jastków.  Na mecie nawet łańcuch Czerwonego Roweru był czerwony.

Najkrótsza wycieczka Czerwonego Roweru: Jastków – Jastków Cmentarz Legionistów – Jastków. Długość trasy  1,1 km. Wygląda na to, że możliwości Czerwonego Roweru są coraz mniejsze.

NA TRASIE CZERWONEGO ROWERU

NAŁĘCZÓW.

Muzeum Stefana Żeromskiego

WĄWOLNICA.  Kaplica Matki Boskiej Kębelskiej.

KAZIMIERZ  DOLNY

Czerwony Rower na polnych i leśnych drogach.

Odpoczynek na leśnym parkingu w okolicach Ostrowa Lubelskiego.

Tutaj też kręciły się koła Czerwonego Roweru.

Cerkiew w Dratowie

Ruiny zamku w Zawieprzycach

W Mełgwi

Kanał  Wieprz – Krzna.

Zabrać się na wycieczkę.

Sarenka bliżej nie dała się podejść.

Ta poczwara dała się podejść bez problemu.

Czarne konie.

Paradne kozy.

Czerwony Rower w Urzędowie.

Trzy pałace.

Kozłówka.

Krzesimów.

Janowiec.

Wola…Wólka.

Brzeźnica Bychawska k. Lubartowa.

Muzeum im. ks. Jana Szczepańskiego.

Muchy w tamtych czasach musiały być głupie i naiwne , żeby dać się złapać w naczynie do łapania much.

Przypadkiem Czerwony Rower po latach odnalazł tutaj swojego dziadka, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1943 roku prawdopodobnie w Lasach Parczewskich.

Koniec sezonu rowerowego  2010.

Na rok  2011  plan Czerwonego Roweru jest jasny i ambitny a droga prosta.

SEZON ROWEROWY  2011.

Pierwsze pompowanie licznika Czerwonego Roweru w 2011 r. to wycieczka do Celejowa w gminie Kazimierz Dolny. Jest tam kamień pamiątkowy i krzyż poświęcony powstańcom z 1863 r. poległym na ziemi celejowskiej. Miejsce okazało się trudno dostępne i z odnalezieniem były problemy. Dzięki kompetencjom miejscowej pani sołtys udało się trafić, choć sandały zostały [kupi się nowe].A miało być pięknie i romantycznie. Pomnik niewidoczny na zdjęciu znajduje się na wprost. Zasłonięty jest wierzbą, której też nie widać. Bardzo dobrze widoczny jest na stronie kat. pomniki i zapomniane miejsca.

Doliną rzeki Ciemięgi Czerwony Rower jechał wiele razy.Wiosenną porą 2011 roku trasa Czerwonego Roweru prowadziła wzdłuż rzek Bystrzycy, Wieprza i Wisły aż do Bałtyku.

Pierwszej kropli wody w Bystrzycy nie udało się znaleźć ale rzeka bieg swój rozpoczyna na łąkach w okolicy miejscowości Blinów.

Intensywnie bijące źródła spotkać można nieco dalej w pobliżu Zakrzówka.

Stary młyn na Bystrzycy i jeszcze kilka zdjęć.

Nad jedną rzeką Bystrzycą Czerwony Rower mijał cztery miejscowości o takiej nazwie: Nowa Bystrzyca, Bystrzyca Stara, Bystrzyca (zwykła, w gminie Zakrzówek ) i Bystrzyca ( normalna, w gminie Wólka Lubelska ).

W Zemborzycach Bystrzyca utopiła się w Zalewie Zemborzyckim. Wzdłuż zalewu i niemal przez cały Lublin pięknie jedzie Czerwony Rower ścieżką rowerową. Szybkość nieco większa od nurtu wody w rzece.

Panorama Lublina.

Bliżej Spiczyna.

W Spiczynie dojechać do miejsca gdzie Bystrzyca wpada do Wieprza nie było łatwo. Prawym brzegiem rzeki, droga wskazana przez niezbyt kompetentną panią szybko zamieniła się w ścieżkę polną, dalej łąki, szuwary i trzciny. Rower został zaparkowany w zaroślach. Piesza wędrówka bez przyrządów nawigacyjnych doprowadziła do utraty orientacji w terenie. Widoczna tylko czerwona czapka Czerwonego Roweru.

Kierując się instynktem pierwotnego człowieka udało się dotrzeć do ujścia Bystrzycy.

Wielkim sukcesem było też odnalezienie pozostawionego roweru.

Lewym brzegiem Bystrzycy można jechać ładną ścieżką, lekko z góry i coraz szybciej aż do ujścia Bystrzycy. Refleks i namiętny uścisk szczęk hamulcowych zatrzymał Czerwony Rower na zielonej łączce a nie na dnie Bystrzycy lub Wieprza.

Koniu uśmiechnij się ponuraku i podnieś koński łeb do góry.

Próba przejechania wzdłuż Wieprza do Wisły nie powiodła się. Z powodu licznych kolan zakrętów i zakoli koryta rzeki określić kierunek jazdy Czerwonego Roweru było niemożliwe. Koła roweru zaczęły się nagle kręcić w przeciwnych kierunkach co spowodowało pękniecie ramy roweru.

Pęknięta rama czerwonego roweru.

Zespawana rama czerwonego roweru złotą rączką Pana Janka.

Czerwony Rower w Dęblinie 31.08.2011. Była to najdłuższa wycieczka w sezonie 2011 – 131 km. Prostowanie Wieprza nastąpi wiosną 2012 roku.

Twierdza w Dęblinie.

Wisłę udało się przejechać bez problemu i to trzykrotnie. Wzdłuż z Dęblina do Puław drogą nr 801 a potem w poprzek mostem Jana Pawła II ignorując zakaz ruchu rowerów. Następnie starym mostem powrót na prawy brzeg Wisły.

Powrót z Puław polną drogą przez Skowieszyn.

DROGI  I  BEZDROŻA  CZERWONEGO  ROWERU

Wola Czerwonego Roweru była taka, aby trasa wycieczki prowadziła przez Wolę.

Tam Czerwony Rower nie pojedzie.

Na krajowej 17 Czerwony Rower ostatni za tym TIR-em.

Tutaj Czerwony Rower już pierwszy przed tym TIR-em.

To nie bezdroża tylko budowa obwodnicy Lublina w okolicy Sieprawic. Kiedy pomknie tędy Czerwony Rower ?.

jajko

Różne drogi Czerwonego Roweru.

jajko

jajko

Tam Czerwony Rower nie pojedzie bo ciemno i piach zgrzyta w piastach do końca sezonu rowerowego i całą zimę.

W Poznaniu Czerwony Rower był przejazdem wracając z wycieczki do Serokomli przez Przytoczno, Michów.

Ten drogowskaz postawiony został w znanej miejscowości   …. , położonej 140 km od Warszawy, 1820 km od Paryża, 1432 km od Madrytu, 730 km od Berlina, 7012 km od Nowego Jorku, 0,7 km od kościoła, 1,4 km od sklepu, 22 km od Lublina, 21 km od Lubartowa. Czerwony Rower wszędzie tam był. W sklepie był.

Jakie były podróże Czerwonego Roweru w 2011 roku mówią drogowskazy. Na rok 2012 kierownica Czerwonego Roweru nastawiona jest na jazdę wzdłuż Wołgi od źródeł do Morza Kaspijskiego a potem na Amazonkę z dorzeczami.

Ceremonia zakończenia sezonu rowerowego odbyła się błyskawicznie dnia 11. 10. 2011. na leśnej drodze pod Jastkowem z optymistycznymi widokami na przyszłość. Okazało się, że gips nie będzie potrzebny. Szprychy w obu kołach po inwentaryzacji są w komplecie (2 x 36 sztuk), naprężone prawidłowo. Wymagane  wzdęcie w oponach zostaje zachowane do sezonu 2012.Dziura w lewej nogawce do wulkanizacji.

jajko

Ostatnie zdjęcie Czerwonego Roweru zostało zrobione w gabinecie rtg przychodni urazowej. Wyszło ładnie. Gips nie był potrzebny, zalecono okłady z lodu i większą koncentrację w czasie jazdy.

Jeszcze licznik Czerwonego Roweru chce się pokazać.

Co to za pociecha. To żadna pociecha.

jajko

 

%d blogerów lubi to: